Piesza pielgrzymka do Częstochowy | szósty raz Szutko

pielgrzymka

Piesza pielgrzymka do Częstochowy, w tym roku to już mój szósty raz. Szósty raz Szutko – podoba mi się to sformułowanie! A więc dzisiaj będzie kilka słów o moim pielgrzymowaniu oraz o tym, dlaczego warto pójść na pielgrzymkę. Mam nadzieję, że Was zachęcę i Ci, którzy mają dylemat – jednak się zdecydują. 🙂

Piesza pielgrzymka do Częstochowy | szósty raz Szutko

MOJE PIELGRZYMOWANIE

Pierwszy raz na pielgrzymkę wyruszyłam z Białej Podlaskiej, gdy skończyłam gimnazjum, czyli miałam 17 lat. Młoda, niedoświadczona, z namiotem, jak na zdjęciu poniżej, nieznająca aż tak życia, ale z ogromnym zapałem i chęcią wyruszenia pieszo do Jasnogórskiej Pani.

pielgrzymkaŹródło: http://s-nikiel-mojegory.pl/artykuly/artykuly/namioty/namioty2012.index.html#.WXWZO4TyjIU

NIEZAPOMNIANY NAMIOT I PIELGRZYMKI Z BIAŁEJ PODLASKIEJ

Słuchajcie… ten namiot wtedy wygrał wszystko 😀 Jak teraz o tym myślę, to uśmiechu na ustach nie mogę powstrzymać. Wyobrażacie sobie moment, gdy większość osób ma przestronne, ciepłe, czasami nawet samo-rozkładające się namioty, a ja z koleżanką we dwie w takim oto wynalazku! To była niesamowita wędrówka, niesamowite noce, momentami szkoła przetrwania – ale to właśnie dzięki takim sytuacjom kształtuje się nasze życie i świadomość. Dzięki temu nabieramy doświadczenia. Karolina, Kuba moi towarzysze w tamtym czasie – ściskam mocno! Mam nadzieję, że też czasami wspominacie nasze pielgrzymowanie, pierwsze pielgrzymki i te lata młodości 🙂

Później jeszcze dwa razy szłam z Białej Podlaskiej. Namiot inny, inne nastawienie i już wtedy inna ja. Faktu, jak bardzo zmieniłam się, odkąd skończyłam gimnazjum, poszłam na pielgrzymkę i kolejno zaczęłam naukę w liceum, nie da się opisać. Był to jeden z przełomów w moim życiu. Kolejny przełom był, gdy poszłam na studia. Kolejny, gdy dostałam się na prawo, jaki będzie kolejny? Może po tej szóstej pielgrzymce, która odbędzie się niebawem…? Bo właśnie za kilkanaście dni moja szósta piesza pielgrzymka na Jasną Górę. Już nie mogę się doczekać, ale o tym za chwilę.


PIELGRZYMKI Z KRAKOWA

Kolejne dwie pielgrzymki były już z Krakowa, gdy byłam na studiach. Wiele osób pytało mnie, czemu idę z Krakowa, skoro pochodzę z Białej Podlaskiej, mieszkam w Warszawie, a wymyśliłam sobie, że pójdę z Krakowa. Otóż… sytuacja dwa lata temu wyglądała tak, że bardzo chciałam pójść na pielgrzymkę, ale pracowałam w Kancelarii i nie mogłam wziąć 2 tygodni wolnego, aby pójść z Białej, ani 10 dni, aby pójść z Warszawy. Szukam zatem sposobu, jakiejś alternatywy… I jak wiadomo, dla chcącego nic trudnego. Znalazłam informacje o pielgrzymce krakowskiej, która wyrusza zawsze 6 sierpnia i zachodzi na 11 sierpnia – stwierdziłam SUPER! Coś dla mnie! Nie znając nikogo, nie mając żadnych informacji, jak w praktyce wygląda ta pielgrzymka, jak wygląda sytuacja z noclegiem, myciem się, postojami w czasie drogi i całą organizacją. Wyruszyłam sama 🙂 Dołączyłam do grupy akademickiej, pojechałam dzień wcześniej do Krakowa, znalazłam nocleg, następnego dnia poszłam i doszłam 🙂

Główne przesłanie:

DA SIĘ!
Kochani, wszystko się da!

SZÓSTY RAZ

Nie wiem dokładnie czemu, ale mam wrażenie, że ta szóstka jest jakaś szczególna. Nawet nie potrafię sama opisać i odpowiedzieć sobie na pytanie czemu… Być może znajdę odpowiedź na pielgrzymkowym szlaku, gdy już będę w drodze do jednego z absolutnie najcudowniejszych miejsc na świecie, gdzie znajduję ukojenie, spokój, pokorę, samą siebie i swoją wiarę.

pielgrzymka


DLACZEGO WARTO?

W kilku punktach opowiem Wam, dlaczego warto wyruszyć na pielgrzymkę, co ona Wam da, co może w Was zmienić i jak wiele możecie otrzymać.

  • doznacie cudu

Jestem absolutnie przekonana, że prawdziwa wiara czyni cuda, całe nasze życie jest cudem i my wszyscy jesteśmy cudem. Takie małe cuda na pielgrzymce wydarzają się non stop. Zresztą! Nie tylko na pielgrzymce, w życiu codziennym również! Być może wtedy mamy bardziej otwarte serca i dostrzegamy więcej, czujemy bardziej i widzimy dalej. To jest piękne.

  • wspaniali ludzie

Ilości cudownych osób, które poznałam na pielgrzymce, nie zliczę. Nawet gdy szłam sama z Krakowa, absolutnie nie czułam się w żaden sposób osamotniona. Wręcz przeciwnie! Na pielgrzymce jest tyle wspaniałych, mądrych, utalentowanych i wartościowych osób, że aż lgnie się do siebie i chce się z nimi przebywać.

  • zmienisz swoje życie

Wiem to z doświadczenia i uwierzcie mi – po każdej pielgrzymce zmieniam swoje życie. Dzieje się tak dlatego, że w drodze, gdy codziennie idziesz te +/- 40 km, modlisz się, rozmawiasz, słuchasz, mówisz, myślisz, czujesz i przede wszystkim masz czas sam dla siebie i Boga – nie gonisz za niczym, nie biegniesz do sklepu, do pracy, na pociąg, do cioci, znajomej, na kawę, nie siedzisz na tyłku przed telewizorem. Idziesz i kontemplujesz. Zastanawiasz się nad tym, jak wygląda Twoje życie, patrzysz z innej perspektywy i uświadamiasz sobie, czego pragnie Twoje serce, a dokładając do tego jeszcze działanie Ducha Świętego, którego prosisz o mądrość w podejmowaniu decyzji oraz aby prowadził Twoje prośby, myśli i działania we właściwym kierunku, dochodzisz do wniosku, co należy zrobić, by przeżyć to życie dobrze.

  • doznasz bezinteresownej dobroci i miłości

Na pielgrzymce wszyscy są swoimi Braćmi i Siostrami 🙂 I tam wszyscy są gotowi na to, by Ci pomóc, ofiarować coś z siebie. Tam wszyscy łączą się w duchu modlitwy i wspólnoty, dlatego pielgrzymka jest taka piękna i wyjątkowa. Patrzysz na innych ludzi i czasami widzisz, jak jest im ciężko iść, widzisz, że ktoś nie daje rady, że słońce pali żarem z nieba, jest tak gorąco i duszo, że nie ma czym oddychać albo cały dzień pada Ci deszcz na głowę, Twoje ubrania są przemoknięte, ze skarpetek można wyciskać wodę, a adidasy bądź sandały stawiają kolejne kroki w ogromnych kałużach… Wtedy widzisz, że nie jesteś sam i uświadamiasz sobie, że dokładnie tak samo jest w życiu – że wszyscy mają problemy, każdemu czasem zdarza się burza w życiu i depcze po kałużach. Wiara, nadzieja, dobroć i miłość – to właśnie one jednoczą, łączą ludzi, podnoszą z upadku i przemieniają nasze życie.

A może spotkasz swojego przyszłego męża, bądź przyszłą żonę? 😉

Słuchajcie, nigdy nic nie wiadomo! Pielgrzymka do znakomity sposób na połączenie modlitwy o dobrego męża/dobrą żonę z możliwością otworzenia się na innych i poznania wartościowych osób.


  • nauczysz się pokory i docenisz to, co masz

Pielgrzymka sprawia, że swoje „ja” chowasz do kieszeni. Widzisz, że wszyscy zmierzają do jednego celu, nie wywyższasz się ponad innych, tylko jednoczysz. Spanie na karimacie, brak możliwości zrelaksowania się w wannie,  wzięcia spokojnego prysznica, brak posiłków przy normalnym stole z rodziną, w ciągu dnia korzystanie z toalety w toi-toi, do których kolejki są momentami strasznie długie oraz pobudka o wschodzie słońca. To wszystko sprawia, że zaczynasz doceniać to, co masz… Ciepły dom, własne wygodne łóżko, kawa o poranku w ulubionym kubku, spokojne pyszne śniadanie, możliwość skorzystania z normalnej toalety i możliwość decydowania o swoim życiu. Czasami doceniamy coś, dopiero w momencie, gdy to stracimy… Oby tylko nie było za późno…

  • doznasz ukojenia

Kiedy wyruszysz na pielgrzymkę, cały dzień będziesz w drodze z kilkoma postojami. Idąc prawie 1,5 bądź 2 godziny jeden etap, gdy w końcu będzie postój i będziesz mógł spokojnie usiąść w cieniu drzewa, zdjąć buty z nóg, postawić plecak obok, poczujesz niewypowiedziane ukojenie. Ten ból i trud pielgrzymki odejdą i poczujesz się szczęśliwy, że jesteś w tym miejscu, w którym postawił Cię Bóg.

  • zerwiesz z grzechem i otrzymasz tysiące łask

To chyba najważniejszy punkt. I zachęcam Cię, abyś przekonał się o tym na własnej skórze.



KOŃCÓWKA

Z mojej strony to tyle. Niebawem pojawi się nowy wpis, nieco krótszy od tego. Będzie dotyczył tego, co zabrać na pielgrzymkę, gdyż to pytanie zadaje sobie każda osoba, która wyrusza na pielgrzymkowy szlak.

Dajcie znać, czy byliście kiedyś na pieszej pielgrzymce i jeżeli tak to skąd, jakie macie wrażenia, podzielcie się w komentarzu swoimi spostrzeżeniami i przeżyciami 🙂


ZBIÓRKA INTENCJI

Kochani, jak już wspomniałam na wstępie, 6 sierpnia wyruszam z grupą 7 (franciszkanami) na pielgrzymkę  z Krakowa do Częstochowy, jeżeli chcielibyście, aby Wasza prośba została zaniesiona do Maryi, zostawcie ją w komentarzu bądź prześlijcie na adres e-mail: sylwia@fashionhero.pl. Obiecuję wszystkie Wasze prośby powierzyć Bogu.


OBSERWUJ WĘDRÓWKĘ

Gdy już wyruszę, postaram się być z Wami w kontakcie, ale nie ukrywam, że pierwszą osobą kontaktową w tym czasie, będzie Ten na górze, więc nasz kontakt momentami może być ograniczony 😉 Niemniej chcę pokazać Wam, jak wygląda pielgrzymka, dlaczego warto i jak wspaniałe są to chwile, dlatego będę wstawiała Wam relację i opisywała przebieg mojej pielgrzymki na Facebook’u oraz Instagramie, tak więc zachęcam do zerknięcia tutaj:


Do zobaczenia w kolejnym wpisie o tym, co zabrać na pielgrzymkę!

Pozdrawiam Was serdecznie i ściskam mocno! 🙂



BĄDŹ NA BIEŻĄCO!

Myślę, że poniższe wpisy również mogą przypaść Ci do gustu:

  1. List do Kobiet | Jesteś Cudem;
  2. Sandały na LATO 2017 – HIT SEZONU | moda;
  3. Kombinezon + szpilki = LETNIA STYLIZACJA
  4. Ciężka PRACA a SUKCES | motywacja;
  5. 20 pozytywnych nawyków, które odmienią Twoje życie.

Komentarze: 13

  1. Sama do niedawna podróżowałam z takim małym namiocikiem i też było fajnie. Niezapomniane przeżycia. Za 2 dni wyjeżdzam z nowym większym namiotem. Mam nadzieję, że też będzie fajnie 🙂

    1. Na pewno będzie! Zabierz ze sobą uśmiech i pozytywną energię, to nic nie stanie na przeszkodzie, by było cudownie 😉 Z każdej sytuacji można wydobyć dobro i szczęście.
      Pozdrawiam,
      Sylwia

  2. Podziwiam i sama co roku obiecuje sobie, że się wybiorę, może za rok te obietnice spełnię.

    1. Polecam z całego serca! Warto realizować swoje marzenia i w końcu się odważyć 🙂 Właśnie tego Ci życzę!

  3. Bardzo bardzo bardzo podziwiam. Nie byłabym w stanie przejść takiej drogi, więc tym bardziej jestem pod wrażeniem samozaparcia osób takich jak Ty. Życzę Ci, żeby ten Twój 6. raz był naprawdę wyjątkowy!

    1. Dziękuję pięknie Aniu! Wierzę w to, że taki będzie!
      Ściskam 🙂

  4. Dzięki za wpis! Właśnie planuję wybrać się pierwszy raz na pielgrzymkę i mam lekkie obawy, ale Twój post jest tak pozytywny, że sama nie wiem czym się przejmuje. Nie mogę doczekać się kolejnego 🙂

    1. Niczym się nie przejmuj, Karolino! 🙂 Załóż wygodne buty i idź przed siebie z Bogiem, a na pewno dojdziesz do celu.
      Przesyłam całusy!

  5. Jestem pełna podziwu! Ale od wielu ludzi słyszę dokładnie to, co Ty tu napisałaś. 😉 fajnie ze poruszasz taki temat na blogu 🙂 nigdy nie byłam na pielgrzymce, ale mam nadzieję że kiedyś uda się wybrać. Pozdrawiam ciepło i niech Ci się dobrze idzie! 😉

    1. Tego właśnie Ci życzę! Byś sama przekonała się, że wszystko to, co mówi się i pisze o pielgrzymce – jak bardzo cudowny i wyjątkowy jest to czas – to prawdziwe słowa 🙂
      Dziękuję za ciepłe słowa, przesyłam moc pozdrowień! 😉

  6. Ja na pewno się nie wybiorę. Ale podziwiam wszystkich pielgrzymów.

  7. Moja mama co roku chodzi i cały czas mnie namawia, ale jakoś się jeszcze nie zdecydowałam.. Chyba się boję, że nie dam rady z kondycją…

  8. Cudownie się czyta 🙂 dziękuję za miły powiew wiary.

Dodaj komentarz