Czy dobrze jest być singlem? | SAMOTNOŚĆ

Singiel / singielka

Witajcie Moi Drodzy, po ostatnim wpisie dotyczącym 2 najlepszych prezentów na Walentynki oraz z racji tego, że miłosna atmosfera wisi w powietrzu, dzisiaj chciałabym poruszyć temat samotności oraz postarać się odpowiedzieć na pytanie, czy dobrze jest być singlem.

Dzisiejszy wpis kieruję przede wszystkim do dwóch grup osób:

  1. Samotnych;
  2. Będących w związkach, które dawno powinny się zakończyć, jednak ze względu na obawę przed samotnością, nadal w nich trwają, niejako marnując sobie życie, które mamy tylko jedno.

Jednakże oczywiście do przeczytania niniejszego wpisu zachęcam każdego 🙂


Internet przepełniony jest bezwartościowymi tekstami, które do zalet bycia samemu, a nie w związku podają: masz łóżko całe dla siebie, nie ponosisz za kogoś odpowiedzialności, jesteś wolnym ptakiem, możesz robić wszystko, co Ci się tylko podoba, nie musisz się nikomu tłumaczyć, nikomu dogadzać oraz spełniać czyichś zachcianek…

A feeee…. Aż mi się słabo robi, jak to czytam. Tak pomyśleć może jedynie osoba, która jest kompletnie niedojrzała.

Ja chcę wskazać nieco inny punkt widzenia i zaprezentuję go w kilku punktach 🙂


1. SAMOTNOŚĆ TWORZYMY SAMI

Samotność istnieje, jednakże to my się na nią decydujemy. Każdy człowiek na tej ziemi został stworzony do miłości, do bycia z innymi. Przypadki, w których zostajemy faktycznie sami, jak palec są skrajne i niesamowicie uwikłane, w których historia potoczyła się nie tak, jak trzeba.

Każdy za nas jednak wie, że pośród nas są osoby samotne, które wcale tego nie chcą… Boją się samotności i dla nich pozostanie singlem, równa się bycie nieszczęśliwym.

Jeżeli nie jesteś w związku, nie oznacza to, że jesteś sam/sama. To od Ciebie zależy, czy dniami i nocami będziesz użalał się nad sobą właśnie z tego powodu, czy też otoczysz się wspaniałymi ludźmi, znajomymi, przyjaciółmi oraz rodziną, która sprawi, że samotność będzie Ci obca.

MOJA RADA: Nie zatapiaj się w swojej samotności, nie buduj w ogół siebie muru tylko dlatego, że jesteś sam/sama. W końcu nie musi tak być do końca życia 🙂 Zobacz, ilu cudownych ludzi Cię otacza, ilu osobom na Tobie zależy i uświadom sobie, że nie ma sensu na siłę pogrążać się w ciągłym smutku, rozpaczy i niechęci do życia tylko dlatego, że nie odnalazłeś/-łaś jeszcze swojej drugiej połówki.


2. DAWANIE MIŁOŚCI

Bo tak wiele masz, ile sam innym dasz.

Powyższe zdanie przytaczałam już bardzo wiele razy i w tym wypadku również ma ona ogromne znaczenie.
Kochani, jedynym sposobem na znalezienie miłości jest jej dawanie drugiemu człowiekowi. Każde zranienie, które ma się w sobie, leczy się również w ten sposób. Jeżeli sam cierpisz – pocieszaj innych. Jeżeli sam jesteś w rozpaczy – dawaj innym nadzieję. Jeżeli w Twoim życiu panuje mrok – dawaj innym światło. I tak dalej.

Miłość należy okazywać KAŻDEMU i ważne jest, aby była ona bezinteresowna.
Większość z nasz szuka na świecie uśmiechu, spokoju, szczęścia i miłości. Dawaj to innym, a zacznie to do Ciebie wracać w podwójnej ilości i samotność będzie Ci obca.


3. JEDŹ, MÓDL SIĘ, KOCHAJ = ŻYJ

Rób to, co kochasz. Spełniaj się, realizuj, wyznaczaj nowe cele, plany oraz dąż do tego, by wszystkie marzenia z Twojej listy zostały odhaczone.
Nie myśl o tym, czego nie masz, ale dostrzegaj to, co masz i dziel się tym z innymi.

Bądź spokojny o swoje jutro. Nie zamartwiaj się tym, że masz już np. 28 lat i nadal jesteś sam. Nie pozwól tej myśli odebrać Ci całej radości z życia.

Dosłownie: jedź, módl się, kochaj i żyj tak, by każdy dzień był tym najlepszym. Przy okazji bądź otwarty na nowe znajomości, na spotkania z przyjaciółmi, zaproś ulubioną koleżankę na kawę, do kina, czy na dobre ciastko albo w drugą stronę do Pań – poślij swojemu dobremu koledze miły uśmiech, pokaż mu swoje oczy, by mógł się zanurzyć w Twoim spojrzeniu 😀

MOJA RADA: Kochani! Żyjcie, róbcie to, co sprawia Wam radość, miejcie swoją pasję, której będziecie w pełni oddani, ale też nie zamykajcie się w czterech ścianach, a bądźcie otwarci na ludzi. 🙂


4. CZEKANIE JEST DOBRE

Przyglądając się czynnikom powyżej, może nasunąć Ci się wniosek: Ok, nie jestem samotny, mam wspaniałych ludzi wokół siebie, mam pasję, moje życie jest w porządku, spotykam się ze znajomymi, ale nadal nie ma nikogo u mojego boku.

Nie masz, ponieważ jeszcze na niego/na nią nie trafiłeś 🙂

Poczekaj, weź głęboki wdech i pomyśl sobie, że gdzieś po tym świecie chodzi ta Twoja druga połówka i jeżeli dane Wam będzie się spotkać, to tak będzie. Nie umniejszaj swoich standardów, nie bierz pierwszego lepszego, nie wchodź w związek, jeżeli nic nie czujesz do drugiej osoby.

Kiedyś w końcu spotkasz tę jedyną/tego jedynego i zrozumiesz,
czemu z nikim innym Ci nie wychodziło i czemu byłeś sam/sama.

I pamiętajcie – wyczekane smakuje najlepiej! 😉


Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Co myślicie o samotności i byciu singlem? 😉
Dajcie znać w komentarzach!

OBSERWUJ MNIE I BĄDŹ NA BIEŻĄCO

Wskakuj tutaj:

Myślę, że poniższe wpisy, również mogę Cię zainteresować:

  1. 20 pozytywnych nawyków, które odmienią Twoje życie;
  2. BLACK LOOK – elegancka dama w czarnym wydaniu;
  3. Jaki wpływ ma OTOCZENIE na nasze życie;
  4.  Jak osiągnąć sukces;
  5. Zimowa stylizacja z BERETEM.

Pozdrawiam Was serdecznie, całuję i ściskam najmocniej! ❤️❤️❤️

I pamiętajcie! Nie jesteście samotni, macie mnie! 😀 Na moim blogu dla każdego znajdzie się kawałek miejsca, rozgość się i Ty! 😉

Komentarze: 18

  1. Ostatnie słowa takie kochane:)

    1. ❤️❤️❤️

  2. Polemizowałam bym z tą samotnością. Czy szczęście nasze zawsze zależy od tego czy jesteśmy czy nie w związku. Myślę, że w pełni zależy od nas. Jak my czujemy się sami z sobą. Jeśli źle, to i w związku prędzej czy później też tak będzie. Czy potrafimy spędzać ze sobą czas? I tu podobna zasada. Jakie mamy pasje i zainteresowania.
    Wcale nie musimy mieć połówki. Możemy sami dla siebie być całością.
    Nic na siłę. Jeśli ktoś się pojawi ok. Jeśli nie też dobrze.
    Tekst daje do myślenia. Podoba mi się.

  3. Nie wiem, co napisać… Ale przeczytałem od początku do końca i podoba mi się 🙂

  4. Ciekawy wpis, zmusza do refleksji

  5. Zgadzam się z Twoją radą: „Kochani! Żyjcie, róbcie to, co sprawia Wam radość, miejcie swoją pasję, której będziecie w pełni oddani, ale też nie zamykajcie się w czterech ścianach, a bądźcie otwarci na ludzi” – ja własnie tak robię 😉

    1. I prawidłowo! 😉
      Pozdrawiam i życzę pięknego dnia!

  6. Brawo! Bardzo ważny i potrzebny wpis. W moim przekonaniu najgorszym rodzajem samotności jest ta odczuwana w tłumie i u boku drugiej osoby. To najbardziej bolesna odmiana samotności.

    1. Racja, można mieć 1 000 znajomych na Facebook’u, mnóstwo znajomych w rzeczywistości, być osobą publiczną, posiadać małżonka, bądź małżonkę, a odczuwać niebywałą samotność.. I tak jak wspomniałaś, jest to jej najbardziej bolesny rodzaj, który moim zdaniem stanowi problem, który trzeba starać się rozwiązywać, a niekiedy nawet szukać pomocy wśród innych.

  7. Samotni jesteśmy tylko wtedy, jeśli naprawdę się tacy czujemy. Masz rację, że, aby nie być samotnym trzeba dawać i nie zamykać się w skorupie, a jedz, módl się i kochaj… sama bymtego lepiej nie napisała 😉

  8. Zależy, jak na to patrzeć – jedni single czują się samotni, inni – nie. Zależy od ludzi, od charakteru i ppodejścia 🙂 tekst super się czytało. Dobra robota! 🙂

    1. Dziękuję, Patryk! Miło słyszeć, tzn. czytać taki komentarz! 🙂
      Pozdrówki!

  9. W byciu samym można lepiej poznać siebie. To jest niezbędne przed wejściem w nową relację.

  10. Ciekawy tekst. Oczywiście bycie bez pary bywa trudne jednak zawsze trzeba znaleść te pozytywne aspekty. W końcu miłość przyjdzie jestem przekonana o tym :] Pozdrawiam http://www.wpuszczonawmaliny.blogspot.com :]

  11. Z samotnością bywa różnie. Jednego dnia potrafi dobić, a już następnego cieszysz się, że możesz robić co chcesz, nikt Cię nie „więzi”. Mogę być „sama” lub „samotna”. I to ode mnie zależy, która wersję wybiorę 🙂

  12. „Internet przepełniony jest bezwartościowymi tekstami, które do zalet bycia samemu, a nie w związku podają: masz łóżko całe dla siebie, nie ponosisz za kogoś odpowiedzialności, jesteś wolnym ptakiem, możesz robić wszystko, co Ci się tylko podoba, nie musisz się nikomu tłumaczyć, nikomu dogadzać oraz spełniać czyichś zachcianek…”

    W końcu ktoś napisał prawdę. Dobry wpis.
    A samotność? Różnie z tym bywa. Raz jest ukojeniem, kiedy po prostu chcemy być sami (ale raczej na zasadzie odpoczynku od ludzi). Częściej jednak jest bolesną, długotrwałą torturą.

  13. A wbrew pozorom z czasów sprzed męża najbardziej tęsknie za łóżkiem dla siebie 😉

  14. Ładnie napisane. Niestety większość osób skupia się mocno na swoim poczuciu samotności – to trochę egoistyczne, ponieważ nastawiamy się wtedy tylko na branie, a nie na dawanie. W tej sytuacji samotności odczuwamy brak, nie dostajemy tyle, ile byśmy chcieli. Można to ciągle rozpamietywać i się tym dołować, a można skupić się na tym, żeby innym dawać coś od siebie, a to też może sprawiać radość. Miłość i sraczka przychodzą znienacka, więc dołowaniem się nie przyciągniemy miłości i nie schowamy samotności do szafy.

Dodaj komentarz