Jak osiągnąć SUKCES?

Sukces Sylwia Szutko

Witajcie Kochane, rozpoczynając nową, czystą kartę swojego życia, wchodząc z ogromną motywacją w nowy rok, dzisiaj pragnę wskazać Wam kilka porad, JAK OSIĄGNĄĆ SUKCES.

SUKCES

Każdy o nim marzy, dla jednych jest to pojęcie nieosiągalne i abstrakcyjne, dla drugich coś całkiem normalnego.
Dlaczego zatem tylko niektórym udaje się osiągnąć w życiu sukces?
Dlaczego jednym się powodzi i nieustannie podwyższają sobie poprzeczkę, a inni nadal stoją w miejscu?

Na sukces składa się bardzo wiele czynników, poniżej przedstawię Wam, moim zdaniem, najważniejsze z nich. I to od Was będzie zależało, co zrobicie z tymi wskazówkami dalej.

Każdy z nas ma wybór. W tym momencie możecie:

  1. W ogóle nie czytać dalej tego wpisu, olać temat i czekać aż spadnie Wam gwiazda z nieba, żyć swoim mało ciekawym życiem, nie robić niczego, co złożyłoby się na osiągnięcie sukcesu, nie planować, nie wyznaczać sobie terminów wyznaczonych celów i stać dalej w miejscu żyjąc „jakoś” z dnia na dzień;
  2. Zrobić sobie notatki na podstawie tego wpisu, wziąć go sobie głęboko do serca, zapisać w zakładce, zastanowić się nad mechanizmem działania procesu osiągania sukcesu, przyjrzeć się swojemu życiu pod kątem celów, które udało Wam się osiągnąć (jak do tego doszłyście, ile czasu Wam to zajęło, jakie błędy popełniłyście w trakcie), wypisać dokładnie wszystkie swoje plany, marzenia i cele, które chciałybyście osiągnąć.

JAK OSIĄGNĄĆ SUKCES?

 1. CEL

Działanie po omacku nie prowadzi do niczego dobrego, a już na pewno nie do sukcesu 🙂
Zastanów się, w jakiej dziedzinie chcesz osiągnąć sukces.
Czy w tym momencie zależy Ci na konkretnym projekcie biznesowym, na zgubieniu zbędnych kilogramów, poprawieniu kondycji swojego ciała, czy też odbudowaniu i pogłębieniu relacji rodzinnych.

CEL musi być realny i konkretny. Ważne jest, aby był on zapisany i to w takim miejscu, żebyś mogła z łatwością do niego wrócić. Zapisanie swojego celu i wrzucenie go na sam spód szuflady jest błędem. Za tydzień z ogromną łatwością zapomnisz, że w ogóle wyznaczyłaś sobie jakikolwiek cel.

Ja stosuję zasadę wyznaczania celów rocznych, kwartalnych oraz miesięcznych i ta zasada rewelacyjnie się u mnie sprawdza, z tego względu polecam ją również Tobie 🙂

                  CELE ROCZNE

Mamy przed sobą całe 12 miesięcy działania, równo 365 dni. Zastanów się, czego chcesz dokonać w tym roku, na czym zależy Ci najbardziej.

Celów rocznych może być kilka albo kilkanaście, w zależności od tego, jak dobra jest Twoja organizacja czasu, jak duże projekty chcesz zrealizować oraz czy będziesz je realizowała cały rok, np. przeczytanie 50 książek, bieganie co drugi dzień, czy pewien czas, np. przygotowanie do sesji egzaminacyjnej, nauka języka obcego itp.

                 CELE KWARTALNE

Cele kwartalne powinny być już bardziej szczegółowe. Służą one przede wszystkim temu, aby w gąszczu wszystkich zapisanych postanowień rocznych nie pogubić się ze wszystkim, nie odkładać na kolejny miesiąc, tylko sumiennie podchodzić do zadania i działać. W 3 miesiące można naprawdę wiele, jeżeli tylko dobrze się wszytsko zaplanuje! 

                   CELE MIESIĘCZNE

Przyznam szczerze, że je cenię najbardziej. Zawsze nad moim biurkiem wisi planner miesięczny wielkości kartki A4 (swoją drogą zastanawiam się, czy aby przypadkiem Wam takiego nie stworzyć, abyście również mogły go pobierać i planować sobie cały miesiąc, co myślicie? 😉 ), na którym umieszczam istotne plany na dany dzień oraz zapisuję cele miesięczne.

W trakcie całego miesiąca mam łatwy dostęp do weryfikacji tego, co udało mi się już osiągnąć, a nad czym muszę popracować bardziej.

Ja zazwyczaj opieram się na liczbach. 

Moje przykładowe cele na styczeń: 

  • zaliczenie wszystkich egzaminów na 5 (temu aktualnie poświęcam jak najwięcej czasu ze względu na dwa kierunki studiów: Prawo oraz Administrację, co zresztą możecie zobaczyć na moim snapie: FASHION.HERO). O tym, dlaczego wiedza jest dla mnie tak istotna, mogłabym napisać wypracowanie, jednakże nie tego dotyczy ten wpis.
  • 1 100 obserwatorów na Instagramie – tutaj jestem MEGA ZADOWOLONA, bo mamy dopiero 6 stycznia, a mi brakuje dosłownie kilku follow do 1 000 (aktualnie 995), więc nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy 😉 Pozytywne i bardzo miłe zaskoczenie, a wszystko dzięki Wam, dziękuję 😘
  • 700 obserwatorów na Facebook’u – aktualnie jest 538, o to również jestem spokojna i każdego dnia pracuję na to, by dojść w tym miesiącu do wyznaczonej liczby i iść dalej, w górę, podnosząc poprzeczkę.
  • wzrost przychodu – finanse zazwyczaj są drażliwym tematem, jednakże polecam Wam wyznaczać sobie przychód, który chciałybyście osiągnąć w danym miesiącu, chyba że pracujecie na etacie i wystarcza Wam ta stała pensja, którą szef z bólem serca (albo i nie) Wam wypłaca.

Jeżeli chciałybyście dowiedzieć się nieco więcej na temat planowania miesiąca, zapraszam do odwiedzenia wpisu „WYGRAŁAM LISTOPAD! 👑 + jak zrobić podsumowanie miesiąca?”, a jeżeli jesteście zainteresowane moim podsumowaniem miesiąca blogowania, zerknijcie tutaj.


2. DROBNE RZECZY

Wiele z nas nie dostrzega drobnych czynności wykonywanych każdego dnia, najmniejszych podejmowanych decyzji i jest to błąd, gdyż to właśnie w tych „drobnych rzeczach” tkwi to, czy uda nam się osiągnąć sukces.

Podając przykład:

A) jedna osoba każdego dnia pracuje, ćwiczy, znajduje czas na przeczytanie kolejnego rozdziału książki, na rozmowę z rodziną i dodatkowo zdrowo się odżywia oraz dba o siebie;

B) druga osoba dzień zaczyna od frytek i hamburgera popijanych colą, do pracy się nie pała i ciągle przekłada swoje obowiązki i zlecenia na jutro, wolny czas spędza przed telewizorem, albo laptopem oglądając serialne, czy też grając w gry i narzekając, jak straszne jest życie.

Dla tych dwóch osób jeden dzień, gdy już się zakończy, nie będzie miał ogromnego znaczenia, będzie normą. Ani pierwsza osoba nie powie sobie po takim jednym dniu, że już osiągnęła sukces, ani druga nie powie, że już osiągnęła porażkę. Jednakże po kilku tygodniach, miesiącach i latach właśnie ten JEDEN DZIEŃ złoży się na SUKCES… albo porażkę 😉

To, co robisz każdego dnia, ma ogromne znaczenie! Zazwyczaj nie widzimy tego teraz, ale z biegiem czasu wszystko staje się jasne.

WIELKIEGO sukcesu nie da się osiągnąć w tydzień, czy też miesiąc. Małe sukcesy owszem, dzień przeżyty w sposób taki, jak osoba w punkcie A. można nazwać dniem małego sukcesu 🙂

Sukces to nieustanna praca, wykonywanie codziennie drobnych czynności,
które z biegiem lat złożą się na sukces.


3. DŁUGODYSTANSOWIEC

Nie oczekuj efektów „tu i teraz”… bo nigdy się ich nie doczekasz, a tylko się zniechęcisz 😉
Zakładanie sobie, np. że schudnę 20 kg w 2 tygodnie, to strzał w kolano, gdyż po tych 2 tygodniach staniesz na wagę, cyferka się nie zmieni, uznasz za bezsensowne trzymanie diety i ćwiczenia oraz osiągniesz porażkę, a nawet jeżeli cyferka się zmieni, to efekt ubocznym może być zaszkodzenie Twojemu zdrowiu, bądź efekt jojo…

Można na to spojrzeć również z innej strony… To, że dzisiaj odłożysz sobie 100 zł nie sprawi, że będziesz bogata, ale jeżeli przez cały rok będziesz odkładała wyznaczoną kwotę pieniędzy, po roku będziesz mogła je zainwestować, bądź powiększać je jeszcze bardziej 🙂

Doceniaj CZAS,
który jest najpotężniejszą siłą działającą na nasz sukces, albo porażkę!


4. ODWAŻ SIĘ

Ileż razy już pisałam o odwadze, to na palcach nie zliczę, ale kurczaki jest to tak istotna sprawa, że nie mogę jej pominąć, w szczególności, kiedy piszę o osiąganiu sukcesu!
Kochane, wszystko zaczyna się od ODWAGI. Nieustanny lęk, strach przed porażką może rujnować całe nasze życie, możliwości i talenty, które posiadamy.

Więcej o odwadze możecie przeczytać we wpisie „Świat należy do odważnych” (klik).


5. PORAŻKA JEST SIŁĄ

Wiele z nas postrzega porażkę, jako coś strasznego, okropnego i czegoś, przed czym trzeba uciekać gdzie pieprz rośnie. W efekcie uciekanie przed porażką, staje się uciekaniem przed sukcesem. Nie ma możliwości, aby w trakcie działania i podejmowania prób, nie popełnić żadnego błędu przez całe życie.

Kluczowym jednak w tym wszystkim jest to, aby dostrzec, jak wiele te porażki nas uczą, ile bardziej jesteśmy wtedy mądrzejsi, ile dobra możemy zrobić, dzieląc się swoim doświadczeniem z innymi i wskazywać im drogę.


6. NIE IDŹ ZA TŁUMEM

Tyle osób już o tym mówiło, tyle książek napisano, a niektórzy ludzie nadal są jak kury, które nie chcą iść swoją drogą, czyli taką, którą podpowiada im serce i do której myślą, że zostali powołani… Wybierają wygodę, komfort, szare i nudne życie.

Kochane! Każda z nas jest inna i ma swoją własną drogę w życiu! Nie bójmy się wyróżniać! Nie bójmy się tego, że ktoś może nas wyśmiać, wytknąć palcem, albo zaśmiać się na całe gardło! Radujcie się, gdy tak się dzieje, serio! 😀 Gdyż to oznacza, że jesteście inne, nietuzinkowe, ponadprzeciętne, stworzone przez Boga, czyli doskonałe i jedyne w swoim rodzaju.

Bądź najlepszą wersją siebie. Kiedy jesteś sobą, nie masz żadnej konkurencji.


Sylwia Szutko

Sylwia Szutko

Powyżej przedstawiłam Wam 6 zasad, co zrobić, aby osiągnąć sukces. Pamiętajcie, że jest to proces długofalowy. Nie zniechęcajcie się, gdy kilka razy Wam nie wyjdzie, dawajcie z siebie wszystko i stawiajcie poprzeczkę jeszcze wyżej. Wyjątkowość i niezwykła siła do działania tkwi w każdym z nas.

Każdy może osiągnąć sukces,
wszystko zależy tylko od tego, czy chcemy oraz jakie kroki podejmujemy. 

Jeżeli chcecie być na bieżąco, każdego dnia otrzymywać mnóstwo pozytywnej energii i porządnego kopa do życia oraz działania, zachęcam do polubienia mojego fanpage’u na Facebook’u: Fashion.Hero 😉

Na koniec, życzę Wam samych sukcesów w tym roku oraz całym życiu, wspaniałych planów, doskonałych narzędzi i jak najwięcej odwagi we wszystkim! 💪

Całuję i ściskam mocno! ❤

Komentarze: 14

  1. Fajnie to wszystko podsumowałaś! Każdy pretekst by znaleźć w sobie motywację do działania jest dobry 💛

    1. Dziękuję! 💋
      Dokładnie! Odpowiednia motywacja jest również kluczem do osiągnięcia sukcesu.
      Pozdrawiam ciepło,
      Sylwia ❤️

  2. Interesujący wpis!

  3. Sukces zależy od wielu czynników. Najważniejsze to chyba cierpliwość i wytrwałość w dążeniu do niego 🙂 Jeśli mamy w głowie jakiś pomysł warto nie odkładać go na później, a realizować od razu powoli, małymi krokami 🙂

    1. Jestem tego samego zdania! Cierpliwości trzeba mieć naprawdę wiele, nie zniechęcać się i nie chcieć mieć wszystkiego NA JUŻ 🙂
      Małymi krokami do celu – to jest to!!!
      Pozdrawiam 😉
      Sylwia

  4. Życzę powodzenia wszystkim długodystansowcom 🙂

  5. Bardzo pozytywny wpis 🙂 ja również wyznaczam sobie terminy na osiągnięcie danego celu, wtedy zawsze łatwiej się zmotywować i nie można odkładać wszystkiego na jutro, bo aż bije w oczy to niewykonane zadanie. Odwaga (poza lenistwem) to chyba ta cecha, która najbardziej nam dokucza przy spełnianiu marzeń. Cały czas nad nią pracuję 🙂

  6. Bardzo, bardzo dobry i pozytywny tekst!
    Pozdsrawiam

  7. www.lovhealthylife.pl says: Odpowiedz

    Tak, jak napisałaś przede wszystkim musimy zdecydować co dla nas jest sukcesem, wazne aby nasze cele wypływały z wartości, którymi kierujemy sie w życiu aby były spójne z nami. Fajnie ze Twoje cele sa konkretne, realne, mierzalne i oznaczone w czasie 👌Metoda smart jest niezastąpiona przy planowaniu celów 🙂 trzymam kciuki za Twoje cele i marzenia !!

  8. I należy ten wpis czytać regularnie. żeby przypominać sobie, co jet ważne i czego nie możemy sobie odpuścić. Przypominanie sobie tej listy to też ważny punkt do osiągania sukcesu. No i za określony czas sprawdźmy co się zmieniło. czy mamy już upragniony medal na piersi, czy wcisnęliśmy się w mniejszy rozmiar, a może dostaliśmy zasłużoną podwyżkę!

  9. Dodałabym do tego ciężką pracę i olbrzymie samozaparcie. Bo można mieć cele, plany i odporność na porażki, ale jeśli nie będzie się pracować z poświęceniem, codziennie i skrupulatnie, to z sukcesu nici. Wiem z autopsji :).

  10. Bardzo fajny wpis…ja od jakiegoś czasu mam problem z celem. Tzn. z tymi na którą metę nieźle sobie radze, ale z tymi długo falowymi już nie…masz jakiś pomysł jak to ogarnąc?

  11. Bardzo fajny wpis 😉 Tak jak w pierwszym punkcie, myślę że bardzo ważne jest odpowiednio wyznaczyć sobie cel, zbudować sobie jakiś plan i krok po kroczku go realizować, nie gubiąc przy tym motywacji, szczególnie tej wewnętrznej 🙂

  12. Przyznam, że rzadko czytam takie teksty motywacyjne. Raczej ich nie lubię, bo są przesiąknięte pseudo-mądrościami typu „kim jesteś? Jestes zwycięzcą” ale Twój tekst jest inny, delikatniejszy i bardziej życiowy. Dał mi do myślenia 🙂

Dodaj komentarz