BLOGMAS DZIEŃ 1 i 2: 10 powodów dlaczego chodzę na RORATY

Witajcie Kochani,

W dzisiejszym #BLOGMAS’ie dowiecie się, dlaczego teraz każdego ranka zrywam się z łóżka o 5.30, piję kawę, robię szybki make up i wybiegam z domu, gdy ciemność jeszcze za oknem 😮

Tak… sprawcą wszystkiego są RORATY, a więc dzisiaj będzie o tym, dlaczego na nie uczęszczam 🙂

Warszawa Stare Miasto

Sylwia Szutko

Rozpoczął się grudzień, adwent, a także RORATY 🙂
Zapewne większość z Was ma swoje adwentowe kalendarze, odlicza dni do Świąt oraz przez obecny śnieg za oknem poczuła świąteczną atmosferę 😉

BTW. Jeszcze wczoraj, tj. 1 grudnia tego śniegu nie było! Dlatego też dzisiaj przybywam do Was z dwoma widokami warszawskiej starówki:

  1. wczorajszej bez śniegu: Warszawa Stare Miasto
  2. dzisiejszej ze śniegiem:

    Warszawa Stare Miasto

Kto obstawia, jaka pogoda będzie w następnych dniach, na Święta, albo w kolejnych blogmasach? 😀

Ja mam cichą nadzieję, że w tym roku w Święta BĘDZIE BIAŁO! MUSI BYĆ! :))))

Sylwia Szutko

No dobrze, przejdźmy teraz do meritum, a mianowicie…

10 POWODÓW DLACZEGO CHODZĘ NA RORATY:

I. WIARA JEST SIŁĄ

Ewidentnie.
Niewierzący oczywiście mogą się ze mną sprzeczać, dyskutować, wmawiać, że to bzdura, ale sory Miśki… wiara na serio JEST NAJPOTĘŻNIEJSZĄ SIŁĄ NA ŚWIECIE.

I chociaż nie sprawia, że wszystko jest łatwe, proste, że życie jest lekkie i przyjemne oraz że problemów w ogóle nie ma… W żadnym wypadku. Wiara jednak umacnia nas w przekonaniu, że jesteśmy w stanie ze wszystkim sobie poradzić. I bez względu na to, jak straszna burza byłaby nad nami, nie damy się, bo w głębi serca będziemy wierzyli, że będzie dobrze i wszystkie trudności możemy pokonać właśnie SILNĄ WIARĄ.

II. ŚPIEWAM O PORANKU 

To, że jestem porannym ptakiem, mogliście się już dowiedzieć ze wpisu 15 faktów o mnie.
Ale teraz jak wstaję, to i śpiewam! – O! To powinien być kolejny fakt o mnie, 16 już! UWIELBIAM ŚPIEWAĆ 🙂
Czemu śpiewam? Bo widzę sens swojego życia i wiem, że rozpoczęcie dnia od pysznej kawy, nucenia pod ustami ulubionej piosenki i pójścia na Roraty jest najlepszą opcją z możliwych 😉

III. WSTAWAJ I ŻYJ!

Nie wiesz, jak masz zacząć dzień, aby był owocny?
WSTAWAJ I ŻYJ! Jeżeli postanowisz sobie chodzić na Roraty, to one ściągają Cię dosłownie z łóżka i sprawiają, że ZACZYNASZ ŻYĆ! Nie popadasz w marazm, nie ogarnia Cię niechęć do wszystkiego, tylko widzisz cudowne światełko tego doskonale rozpoczętego dnia!

IV. ENERGIA NA CAŁY DZIEŃ

Przekonaj się sam/sama! 😀

V. AH TE LAMPIONY…

Wierzcie mi, ale przez kolejny cały rok wspominam tę ciemność w Kościele, gdzie zapalone są tylko lampiony i świeczki trzymane w rękach zgromadzonych osób.
Pewnie ma to jakiś związek z tym, że kocham światełka, lampeczki, gwiazdy i wszystko co się błyszczy oraz mieni. Dla mnie to jest po prostu PIĘKNE.

VI. CZAS OCZEKIWANIA

W zgiełku grudniowych obowiązków, przygotowań do Świąt, szału zakupów, wymyślaniu i kolejno znajdywaniu prezentów dla naszych bliskich łatwo zapomnieć o samej istocie Świąt Bożego Narodzenia. Roraty nam o tym przypominają, wypełniają nas codziennym Słowem Bożym i pozwalają się przygotować do właściwego ich przeżycia.

VII. PORANEK KREATYWNEGO MYŚLENIA

Słuchajcie, albo jestem nienormalna, albo mam wybujałą wyobraźnię, albo nie wiem co jest ze mną nie tak, ale rano jak jadę na Roraty potrafię tyle wymyślić w swojej głowie, że szok… To samo mam, jak wracam!

Plany, działania, wymyślanie nowych projektów, kreowanie stylizacji… no MIAZGA!

VIII. ROZDAJĘ UŚMIECH

Ja z reguły jestem chodzącą POZYTYWNĄ ENERGIĄ, ale w tym okresie jeszcze szczególniej się nią „napajam” 😉
Trudno się nie napoić, jak wychodząc z Kościoła św. Anny w Warszawie, rozdają karteczki „DOBRZE, ŻE JESTEŚ!” 🙂
Serio, niewiele potrzeba, by wywołać uśmiech na czyjejś twarzy.

IX. POKÓJ DLA SERCA

Nieraz mamy tak, że kończymy dzień z jakimś problemem, coś nas trapi, jesteśmy przygnębieni, albo coś nam nie wyszło tego dnia. Roraty są pewnym narzędziem mówiącym – „O nic się nie martw, jutro będzie kolejny dzień, odetchnij, uspokój się i zostaw to wszystko Panu przychodząc o świcie do Niego”.

Coś Cię dzisiaj trapi? Z czymś nie możesz sobie poradzić?
Uspokój burzę w swoim sercu i swoim umyśle, jutro będzie kolejny dzień, który może okazać się najszczęśliwszym w Twoim życiu 🙂

X. PORANNE UKOJENIE

Życie przemija.
Przeżyte chwile już nigdy nie wrócą.
Weź głośny wdech, następnie wydech i przeżyj je JAK NAJLEPIEJ.


Oto moje powody, dlaczego chodzę na Roraty.
A jakie są Twoje? 😉

Na koniec kilka zdjęć z 1 grudnia – dnia gdzie jeszcze nie było śniegu 😀

panorama Warszawy

Warszawa zimą

błękitna chustka

Kapelusz

Błękitna chustka

Stylizacja

skwer Herberta Clarka Hoovera

Oraz z dzisiaj, czyli z 2 grudnia, dnia, w którym spadł już śnieg 😀

buziak

Warszawa Stare Miasto

Sylwia Szutko

Sylwia Szutko

Sylwia Szutko

Jeżeli chcesz obserwować moje codziennie chodzenie na Roraty, zapraszam Cię na mojego Snapchat’a: FASHION.HERO

+ tradycyjnie odsyłam wszystkich Fejsbukowiczów oraz Instagramowiczów na moje kanały social media:

  1. Facebook – klik 
  2. Instagram – klik

Widzimy się niebawem w kolejnym BLOGMAS’ie ♥♥♥
Dajcie znać, co u Was słychać, co myślicie o chodzeniu na Roraty oraz jak minęły Wam pierwsze dwa dni grudnia 😉

PS. Czy w całej Polsce spadł śnieg? <myśli> 

CAŁUJĘ! ♥

Komentarze: 12

  1. Dziś jest właśnie jeden z takich dni, które przygniatają człowieka do ziemi i demotywują do dalszego działania, Może jutrzejszy dzień jest odpowiednim, żeby faktycznie wybrać się na roraty? Muszę to przemyśleć, dzięki za wpis!

  2. Jeszcze nie byłam na roratach w tym roku, ale masz rację to sama siła. Koniecznie muszę iść, dzięki 😉

  3. Nikt mnie o tej godzinie nie zwali z łóżka, nawet roraty 🙂

  4. Ja bym jeszcze dodała, że więcej czasu dla siebie 🙂 szybsza organizacja z rana, to np śniadanie zjedzone w spokoju, albo kilka chwil więcej na swoje hobby 🙂

  5. Kiedy byłam młodsza, chodziłam. W sumie miło to wspominam. Lampiony, śnieg, a w sobotę ciepłe łóżeczko po 😉 Jednak teraz wstanie przed 6 byłoby ponad moje siły 😀 Nie, nie, nie.

  6. Dlaczego nie ma dzis nowego wpisu? 🙁

    1. Witaj Mario,
      Wczoraj nie pojawił się nowy wpis, ponieważ miał zagościć VLOGMAS, czyli forma nagrana. Ostatnie dni spędziłam właśnie nagrywając, wymyślając ciekawe ujęcia, angażując swoich bliskich, gdyż weekend spędziłam w moim rodzinnym mieście, po czym nie mogłam tego zmontować… W efekcie cała moja praca niestety poszła na marne…
      Czasami tak właśnie jest, że coś nie idzie po naszej myśli, chcielibyśmy coś zrobić, mamy ogromne pragnienie serca, a najzwyczajniej nam nie wychodzi i mamy wrażenie, jakby wszystko było przeciwko nam…

      W tym momencie również zadaję sobie pytanie: „Sylwia, czy aby na pewno te vlogi są dla Ciebie? Może powinnaś zająć się tylko pisaniem…?”
      Jeszcze na nie nie odpowiedziałam, jednakże teraz jeżeli zdecydowałabym się coś nagrywać z myślą zrobienia vloga, wiem, że będę robiła również zdjęcia, by móc wstawić wpis i aby treść została Wam, moim Czytelnikom, w jakiejkolwiek formie przekazana.

      Więcej szczegółów, możesz usłyszeć (jeżeli masz) na moim Snapchat: fashion.hero

      Pozdrawiam Cię serdecznie,
      Sylwia

      1. Bardzo chętnie bym obejrzała Twojego snapchata ale niestety nie stać mnie na taki telefon który mi to umożliwi 🙁 bardzo lubie Twojego bloga bo mimo że nie mam pieniędzy żeby kupić sobie takie ubrania jakie prezentujesz to patrząc na Twoje zdjęcia wyobrażam sobie siebie w tych ubraniach i to sprawia że jestem szczęśliwa. Pracuj tak dalej. Dziekuje ze dzieki Tobie kazdy moj dzien jest co raz lepszy :* :* :*

        1. Kochana, ważne jest aby walczyć o każdy dzień. Robić wszystko, co w naszej mocy, aby spełniać swoje marzenia, realizować się, czuć się szczęśliwym i dawać szczęście innym 🙂 KAŻDY z nas został stworzony do rzeczy niezwykłych i KAŻDY z nas jest we właściwym miejscu by zacząć je robić – musimy tylko wejść w głąb siebie i odpowiedzieć sobie na pytanie: „Co chcę robić? Co daje mi szczęście? Do czego zostałam powołana?”. A potem wstać i zacząć to robić 😉 Po drodze nie poddawać się, nieustannie walczyć i podnosić poprzeczkę jeszcze wyżej!

          PS. DZIĘKUJĘ, ŻE JESTEŚ! ❤
          Trzymam za Ciebie mocno kciuki w tym życiu! Rób to co kochasz! ❤

  7. A mogę mieć prośbę. Mogłabyś pozdrowić mnie na snapie? To by wiele dla mnie znaczyło a jutro w szkole kolezanka ktora tez jest Twoja mega fanką pokaże mi go? :* z góry Ci dziękuję :* chciałabym mieć taką osobę jakos przyjaciółkę

    1. Mario,
      Pozdrawiam Cię najserdeczniej tutaj! 🙂
      Uważam, że Snapchat nie jest odpowiednim narzędziem do tego, gdyż chwile ujęte tam są ulotne jak piasek przez palce.

      Pięknego dnia!

  8. […] + zapraszam do looknięcia na BLOGMAS DZIEŃ 1 i 2: 10 powodów dlaczego chodzę na RORATY (klik) […]

Dodaj komentarz