WYGRAŁAM LISTOPAD! 👑 + jak zrobić podsumowanie miesiąca?

Sylwia Szutko

Witajcie Moi Drodzy, jeżeli chcecie dowiedzieć się:

  1. czemu WYGRAŁAM listopad;
  2. co było moim SUKCESEM, a co PORAŻKĄ w tym miesiącu;
  3. jak zrobić PODSUMOWANIE miesiąca;

to właśnie ten wpis jest dla Was!
ENJOY! ♥

BUT FIRST… WYGRAŁAM LISTOPAD! 💪💪💪

Listopad śmiało mogą nazwać miesiącem sukcesów i powodzeń. Zdecydowanie tak!

Mimo, że kilka celów na ten miesiąc nie zostało przeze mnie wykreślonych z listy „PLANY I CELE NA LISTOPAD”. Mimo, że niektóre zaplanowane czynności się nie powiodły. Mimo, że kilka rzeczy nie wyszło, tak jak sobie zaplanowałam i tak, jakbym chciała. Mimo, że o niektórych sprawach całkowicie zapomniałam. To i tak stawiam ogromny plus przy listopadzie i jestem wdzięczna za wszystko, co mnie spotkało w tym miesiącu 🙂

Czemu?  

1. ZAŁOŻYŁAM BLOGA!!! ♥♥♥
♥ 12 listopada 2016 r.  ♥Fashion Hero by Sylwia Szutko


2. ROZPOCZĘCIE WSPÓLNEJ METAMORFOZY ZMIANY CIAŁA I UMYSŁU

Razem ruszyłyśmy z wyzwaniem metamorfozy naszego ciała i umysłu, o którym możesz przeczytać tutaj. I jestem mega dumna z siebie, wiem, że jestem na dobrej drodze i takiej motywacji, aby walczyć o siebie, to chyba jeszcze nigdy nie miałam!
Mam nadzieję, że TY TEŻ! 😉

Wyzwanie i metamorfoza naszego ciała i umysłu


3. WSZĘDZIE ZDJĘCIA!

W każdym tygodniu razem z Emilią robiłyśmy zdjęcia, dzięki czemu miałam możliwość zainspirowania Was oraz pokazania jesiennych stylizacji, które możecie przeglądać w kategorii Moda, bądź klikając odpowiednio w poniższe wpisy:
1. Niech mnie kule biją! Kolejna BLOGERKA!
2. ŻÓŁTO MI 
3. PANTERA z dziurami na kolanach! 
4. DYWAN NA PLECACH
5. DAMA w kapeluszu

PS. Która stylizacja najbardziej Wam się spodobała? Robimy ranking listopadowych kreacji FASHION HERO? 😀

stylizacje


4. ŻE ILE WAS TU JEST ?!

Po pierwszych 2 tygodniach BLOGA ODWIEDZIŁO ok. 1 000 UŻYTKOWNIKÓW oraz zarejestrowano ponad 5 000 odsłon !!!
ŁAŁ! Dla mnie to ogromna radość i moje oczy robią się jak 5 złotych! 😮

szok Sylwia Szutko

 


5. HAPPY BIRTHDAY! 

Był to również miesiąc urodzin!
Mojej Mamci ♥ Mojego Brata ♥ oraz oczywiście moich, co spowodowało, że mogłam podzielić się z Wami moimi życiowymi wnioskami, o których możecie poczytać tutaj 😉

Sylwia Szutko

 

6. MÓJ BUDŻET! MOJA KONTROLA! MOJA ŚWIADOMOŚĆ!

Stworzyłam swój własny „ARKUSZ MOJEGO BUDŻETU”.
Wprowadzam do Microsoft Excel wszystkie swoje wydatki odpowiednio do kategorii (np. ubrania, kosmetyki, biżuteria, jedzenie, komunikacja itp.), uzyskane przychody oraz kwotę zaoszczędzoną (mieszkanie samo się nie kupi 😀 ) Bardzo długo się zbierałam się do zbudowania właśnie takiego arkusza. Obawiałam się tego, że nie będę miała czasu wpisywać kwot, że sama się w tym wszystkim pogubię i w ogóle, że szkoda zachodu…

ALE NIE!

Spędzenie kilku godzina nad tym jest to jedna z najlepszych inwestycji czasu w tym miesiącu! Dzięki temu czuję, że mam kontrolę nad każdą wydaną złotówką, kumuluję w jednym miejscu wyraźnie wszystkie swoje przychody i tym sposobem wiem, ile jestem w stanie odłożyć do kwoty zaoszczędzonej, by zwiększać ją jeszcze bardziej!

Naprawdę polecam! 🙂

Sylwia Szutko


7. MICHAŁ SZAFRAŃSKI 

Bloger w http://jakoszczedzacpieniadze.pl/  zainspirował mnie do stworzenia swojego arkuszu budżetowego. W swoich wpisach oraz podsact’ach odpowiedział na tysiące pytań i moich wątpliwości związanych z blogowaniem oraz kupnem mieszkania.

Niezbicie jest to perełka w kategorii „osoby” w listopadzie 😉

Sylwia Szutko


No dobrze, jednak nie zawsze było tak słodko, przyjemnie i pięknie. Czego więc NIE udało mi się (jeszcze) osiągnąć?

  • nie nagrałam planowanych vlogów na YT;
  • nie udało mi się porządnie zaplanować akcji „Podziel się ubraniem”;
  • nie znalazłam w żadnym sklepie płaszcza, o którym tyle wspominałam na swoim Snapchat, jeżeli jeszcze Cię tam nie ma to zapraszam – klik tutaj 😉
  • nie kupiłam mieszkania;
  • nie nauczyłam się grać na skrzypcach;

Przy niektórych punktach nie udało mi się postawić ogromnego plusa i sprawić, by trafiły one do listy sukcesów miesiąca, dlatego że albo nie zaplanowałam ich do końca dobrze, albo nie były zależne ode mnie, albo po prostu nie przyszła na nie pora 🙂 A nic nie dzieje się bez przyczyny.

Jak podchodzę do tych niezrealizowanych planów?

Są one dla mnie MOTYWACJĄ i wiem, że dlatego teraz nie wyszły, bo najwidoczniej potrzebują jeszcze więcej czasu, zaangażowania, mojej pracy i cierpliwości, aby były czymś IDEALNYM, o ogromnym znaczeniu i znacznie LEPSZYM niż „dobre”. To co dzieje się zbyt szybko nie zawsze równa się z dokładnością i perfekcją, wręcz przeciwnie. Wyczekane smakuje podwójnie i cieszy znacznie bardziej 🙂

Sylwia Szutko



JAK ZROBIĆ PODSUMOWANIE MINIONEGO MIESIĄCA?

Jeżeli zaplanowałaś sobie cały miesiąc, wypisałaś cele na kartce, w pamiętniku lub gdziekolwiek indziej, przyjrzyj się dokładnie wszystkim punktom i każdemu poświęć chwilę.

„Zbadaj” swoje cele pod kątem:

  1. Czy udało mi się to osiągnąć?
  2. Czy o własnych siłach tego dokonałam, czy też wymagało to pomocy innych?
  3. Jakie korzyści z tego płynął?
  4. Czemu nie udało mi się zrealizować danego punktu?
  5. Czy zasadnym jest przeniesienie go na kolejny miesiąc?
  6. Co mogę jeszcze zrobić, aby w kolejnym miesiącu zaliczyć go do kategorii „celów zrealizowanych”?

&

„Zbadaj” swoje życie pod kątem:

  1. Czy nikogo nie zaniedbałam?
  2. Czy kogoś uraziłam, skrzywdziłam i powinnam go przeprosić?
  3. Czy dostarczałam sobie odpowiednią ilość snu i regeneracji? (ja notorycznie o tym zapominam…)
  4. Czy uczyniłam coś dobrego w tym miesiącu?
  5. Czy byłam wdzięczna za to, co przynosił mi każdy dzień?
  6. Czy szanowałam siebie, swoje zdrowie, znajomych, członków rodziny i przypadkowo spotkanych, obcych ludzi?

Wszystkie odpowiedzi na te pytania możesz zanotować. Za miesiąc, jak będziesz robiła kolejne podsumowanie miesiąca zwrócisz uwagę, nad którym punktem bardziej musisz popracować, co daje Ci radość, satysfakcję, do czego dążysz w życiu, jakie wartości stawiasz na pierwszym miejscu i czy przypadkiem nie zmierzasz w ślepą uliczkę.


A na koniec, jako nietuczący deser → kilka fotek 😉

Sylwia Szutko

Sylwia Szutko

różowe usta

Sylwia Szutko

Sylwia Szutko



To tyle na dzisiaj.
Mam nadzieję, że Ty również trafisz do mojej drużyny WYGRANYCH!

Daj znać, jak Tobie minął ten miesiąc, jakie sukcesy – te wielkie oraz te mniejsze – udało Ci się osiągnąć.
Czekam na Twoje podsumowanie miesiąca w komentarzu! 😉

A jeżeli tylko chcesz być na bieżąco, nie może Cię zabraknąć na moim Facebook’u, Instagramie oraz Snapchat -> FASHION.HERO.

Pozdrawiam najcieplej, ściskam mocno i całuję jeszcze mocniej! 😘

PS. Właśnie naszła mnie myśl!

Wielkimi krokami zbliża się początek nowego miesiąca, co powiecie na wpis o tym, JAK SKUTECZNIE ZAPLANOWAĆ NOWY MIESIĄC?
Znajdą się jakieś chętne osoby? 😀

Komentarze: 8

  1. Jastem za wpisem o planowaniu nowego miesiąca, taki wpis sie przyda dla mnie ! 😀
    P.S. bardzo ladne zdjecia ! 🙂

    1. Super! A więc już mogę zacząć myśleć nad koncepcją takiego wpisu, aby był z trafnym przekazem 😀
      Dziękuuuuję! 😉

  2. Ja również jestem za takim wpisem, bo zawsze mam problem z tym, jak się do tego zabrać 🙁 i nie powiem, zainspirowałaś mnie do zrobienia arkusza z wydatkami 🙂
    Ps. Mam pytanko. Na jaką siłownie chodzisz? 🙂

    1. Kochana :* Mam nadzieję w takim razie, że tym razem wspólnie uda nam się trafnie zaplanować grudzień, w końcu ostatni miesiąc w tym roku – osobiście przyjmuję zasadę dopięcia wszystkiego na ostatni guzik, pozamykania spraw, które rozpoczęłam i działam z podwójnym zaangażowaniem, tak by jeszcze bardziej móc śmiało i z uśmiechem na twarzy powiedzieć sobie: „No, Sylwia! To był DOBRY ROK!” 🙂

      Arkusz polecam z całego serca – jak zobaczyłam, ile wydałam w tym miesiącu, to aż mi serce stanęło 😀 Wcześniej kompletnie tego nie kontrolowałam, był to taki zwykły mechanizm: zarabiam, wydaje, odkładam, zarabiam wydaje, odkładam i tak w kółko… Służy to baaardzo naszej świadomości 🙂

      Na siłownię chodzę do Calypso Fitness Club na Bielanach 🙂

  3. Ja jakoś nigdy nie planuję sobie miesiąca, bo wiem, że w moim przypadku to i tak nie wypali 🙂
    Wiem, że to zabrzmi jak usprawiedliwienie (zwłaszcza dla osoby tak aktywnej jak Ty), ale moje życie zmienia się zbyt dynamicznie, żebym mogła pozwolić sobie na luksus planowania. Za dużo czasu jestem w stanie poświęcić dla innych ludzi, kiedy mnie o to proszą znienacka ;p
    Kiedyś próbowałam zaplanować sobie tylko jeden dzień i według tego planu przeżyć dwadzieścia cztery godziny. W ciągu dnia okazało się, że w momencie, kiedy miałam iść na spacer, byłam potrzebna mamie, a młodsza siostra akurat potrzebowała szczerej rozmowy, kiedy miałam czytać książkę.
    Na większą skalę też nie ma opcji, żeby trzymać się jakiegokolwiek planu 🙂 Ale staram sie być elastyczna i niczego jednocześnie nie zaniedbać. I chyba nie idzie mi tak znowu najgorzej.

    Aczkolwiek pomyślę o tym, czy nie wyznaczać sobie jakichś drobnych celów do osiągnięcia na dany miesiąc, choćby najmniejszych. Skoro Ty dałaś radę, myślę, że i ja jakoś sobie z tym poradzę 😉

    Ściskam 🙂

    1. Witaj Faceless,
      Znam to, serio! Nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem i tak jakbyśmy chcieli. Zdarzają się sytuacje losowe i nie da się ich uniknąć 🙂 Jednakże uważam, że warto ustalić sobie nawet ogólnikowo, czym zajmiemy się w danym miesiącu, co jest dla nas kluczowe do zrealizowania/zrobienia 😉 Wtedy wiemy dokąd zmierzamy 🙂
      Pozdrawiam i życzę wspaniałego nowego miesiąca!
      Sylwia

  4. […] tak jak WYGRAŁAM LISTOPAD (jeżeli jeszcze nie wiesz czemu – wskocz tutaj), tak samo zamierzam założyć sobie koronę na głowę również w grudniu 🙂 Jeżeli Ty […]

  5. Arkusz z wydatkami – fajna sprawa. Ja polecam apke na androida szybki budżet- koszty manager.
    Wpisujemy w niej nasze przychody, wydatki, tworzymy budżety. Możemy zawsze i wszędzie zorientować się ile jeszcze możemy wydać pieniędzy uwzględniając inne wydatki. Ja zainstalowałam ja wczoraj i jestem mega zadowolona. Apka bardzo intuicyjna. Polecam 🙂
    Zapraszam do mnie http://www.niebanalnezycie.pl

Dodaj komentarz